wersja kontrastowa
rozmiar tekstu
Dziś jest środa, 22 listopad 2017 02:50:36
Jesteś tutaj: Aktualności >

Mirek wraca dzięki ludziom

Dane Urzędu

Urząd Gminy w Pruszczu
ul. Główna 33
86 - 120 Pruszcz
tel.52 562 43 00
e-mail: pruszcz@pruszcz.pl

Punkt informacyjno-podawczy Tel. 52 562 43 05


Nr konta bankowego:
Bank Spółdzielczy w Pruszczu
33 8170 0008 0000 0550 2000 0010

Wydział Komunikacji Starostwa - pokój nr 4,  Tel. 52 5683 233

Godziny pracy Urzędu od 01.01.2015
poniedziałek     7:15 - 15:15
wtorek             7:15 - 17:00
środa               7:15 - 15:15
czwartek          7:15 - 15:15
piątek              7:15  - 13:30

więcej informacji

17 lipiec 2017 15:07 Mirek wraca dzięki ludziom

Mirek wraca dzięki ludziom

Wiosna, lato to czas, kiedy każdy z nas wyciąga z piwnicy swój rower i rusza na rekreacyjną wycieczkę. Dla Mirka Kortasa z Serocka rower to jedyny możliwy środek transportu. W wyniku wypadku samochodowego, który miał miejsce we wrześniu 2015 roku, Mirek odniósł liczne obrażenia, które uniemożliwiają mu teraz prowadzenie samochodu. Z drugiej jednak strony, jeśli ktoś śledził jego losy po wypadku i pomyślałby wtedy, że Mirek po długiej i drogiej rehabilitacji będzie mógł wsiąść na rower i przejechać z domu do sklepu, uznałby to za cud. 

 

Wspomnianemu wrześniowemu wydarzeniu towarzyszył ogromny niepokój okolicznych mieszkańców. Jeden z sąsiadów Mirka, Waldemar Woźniak (nauczyciel ZSA-E Karolewo) pamięta olbrzymi korek na trasie. Karetka, potem helikopter – nikt nie wiedział co właściwie się stało. Informacja, że poważnie poszkodowanym był znany wszystkim świeżo upieczony maturzysta,  szybko obiegła wieś i całą okolicę. Rodzina, przyjaciele, znajomi bliżsi i dalsi czekali na wiadomości ze szpitala. Chociaż można było spodziewać się najgorszego, wszyscy mieli nadzieję, że Mirek obudzi się ze śpiączki i wyjdzie z tego. Jeszcze kiedy był w śpiączce zaczęto mówić o pomocy finansowej oraz zorganizowaniu akcji charytatywnej. Wspaniałą opieką otoczyli Mirka państwo Głowaccy, u których pracował poszkodowany, ale także przyjaźnił się z ich córką Julią, która relacjonowała to co działo się wewnątrz szpitala. „W wyniku wypadku został wycięty kawałek jelita grubego i cienkiego, usunięta śledziona, zniszczona i pozszywana wątroba, poobijane nerki, złamany łokieć, kość udowa i nadgarstek. Dodatkowo obumarła część mózgu odpowiedzialna za mowę i ruch” - relacjonowała Julia Głowacka nauczycielom w Karolewie.

Wróciła nadzieja     

Po 4 tygodniach śpiączki Mirek obudził się. Nie pamiętał ani wypadku, ani tego co działo się kilka miesięcy przed nim. Ciągle wydawało mu się, że jest uczniem przed maturą i w związku z tym martwił się zaległościami, jakie sobie zrobił w szkole. Na tym etapie bardzo ważny był kontakt z ludźmi: odwiedzała go rodzina, przyjaciele z okolicy, ze szkoły, z ukochanego „Zespołu Pieśni i Tańca Karolaki” oraz dalsi znajomi. To właśnie wtedy ruszyła też akcja charytatywna, której oficjalne, uroczyste rozpoczęcie można łączyć z koncertem zorganizowanym przez Gminny Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji w Pruszczu.

Pomysł zorganizowania koncertu w Domu Kultury w Serocku padł z ust Tomasza Berenta, kapelmistrza Orkiestry Dętej OSP Pruszcz. Od pomysłu do realizacji droga była krótka. Jak powiedział na portalu społecznościowym Mirosław Kopka, dyrektor GOKSiR, koncert ten to przykład ludzkiej solidarności w obliczu nieszczęścia, jakie spotkało drugiego człowieka. Podjęta w ekspresowym tempie inicjatywa wyzwoliła potencjał pozytywnych emocji. Jej efektem była kwota 7 tys. zł na rehabilitację. W przygotowanie imprezy zaangażowało się wiele osób. Druhowie z OSP z Serocka zbierali datki do puszki, uczniowie ze szkoły w Karolewie przywieźli samodzielnie wykonane stroiki świąteczne i pocztówki bożonarodzeniowe, które można było kupić, wspomagając Mirka” („Czas Świecia” 15.12.2015).

Życzliwych ludzi nie brakuje

Nadzór nad pieniędzmi przeznaczonymi dla Mirka sprawował Zespół Szkół Agro-Ekonomicznych w Karolewie, który za pośrednictwem państwa Głowackich przekazywał je na kolejne wydatki związanymi z rehabilitacją. Dzięki zbiórce z koncertu zakupiono podpórkę czterokołową, dzięki której chłopak miał nauczyć się chodzić. Każda decyzja dotycząca wydatków była bardzo trudna, albowiem wiązała się z odpowiedzialnością wydawaniem pieniędzy zebranych przez wielu ludzi. Czy podpórka za prawie 500 złotych była rzeczywiście potrzebna? Wtedy lekarze nie potrafili powiedzieć, czy Mirek sam stanie na nogi, czy będzie potrzebował pomocy urządzeń medycznych. Czekanie tylko pogorszyłoby całą rehabilitację. Poszkodowany zaczął bolesną naukę chodzenia na zakupionym sprzęcie. Łatwo nie było, albowiem cała ta sytuacja bardzo negatywnie odbiła się na psychice młodego chłopaka. Pomimo tego, że wszyscy uświadamiali mu, iż robi takie postępy, jakich lekarze nie mogli wcześniej przewidzieć, to i tak momentami przeżywał ogromne zniechęcenie i chciał z tego wszystkiego zrezygnować. Nie chciał tych pieniędzy, nie chciał litości ludzkiej! Co więcej, nie zamierzał nawet przyjechać na wspomniany wcześniej koncert. Nie ma w tym niczego dziwnego – młody, aktywny chłopak nagle stał się zależny od innych. Dla niego był to wtedy najgorszy z możliwych scenariuszy. To przyjaciele, którzy przy nim byli motywowali go do działania. I tak krok za krokiem Mirek stanął na nogi! Wkrótce został on też poddany licznym zabiegom stomatologicznym – szacowanym w sumie na 3 500 złotych,. Zabiegi te dały mu większy komfort w relacjach z innymi ludźmi i podbudowały psychicznie.

            Wydatki mnożyły się, ale na szczęście datki nadal napływały. Samorząd uczniowski w Karolewie zorganizował zbiórkę nakrętek, w której brali udział nie tylko uczniowie, nauczyciele i pracownicy, ale mieszkańcy z okolicznych wiosek. Do szkoły systematycznie przywożono nakrętki z Zakładu Poprawczego z Koronowa, z Gimnazjów w Serocku i Pruszczu, ze Świekatowa, a nawet z Zespołu Szkół Licealnych i Technicznych w Tucholi. Odzywali się ludzie z okolicy, rodziny uczniów, znajomi Mirka. O niektórych darczyńcach nawet nic nie wiemy, ponieważ zostawiali worki z nakrętkami bez żadnej informacji kim są. Samorząd uczniowski starał się systematycznie wysyłać podziękowania instytucjom, które wspierały akcję, jeśli jednak ktoś został pominięty to tylko i wyłącznie z powodu niewiedzy o jego pomocy. W sumie za nakrętki uzbierano 635 złotych. Symbolem podsumowania akcji było zasadzenie drzewka razem z wolontariatem i samorządem uczniowskim ze szkoły z Serocka. Akcja charytatywna dla Mirka pokazała, że ludzie potrafią się zjednoczyć i działać na rzecz pomocy dla drugiego człowieka. Pieniądze przynosili też absolwenci, którzy organizowali zbiórkę podczas swoich spotkań lub okazjonalnych imprez, a słuchaczki Uniwersytetu Trzeciego Wieku przynosiły ozdoby na okoliczne kiermasze. Podczas Andrzejek organizowanych w szkole samorząd uczniowski sprzedawał wróżby, przed wywiadówką ozdoby bożonarodzeniowe i gazetki szkolne. Uczniowie potrafili przeznaczyć na gazetkę „Karolcię” nawet 10 złotych, chociaż kosztowała symboliczną złotówkę. Niektórzy kupowali po kilka egzemplarzy i potem rozdawali je za darmo kolegom. Wydaje się, że nikt nie przeszedł wokół tej akcji obojętnie. Organizując szlachetną paczkę dla najuboższych rodzin ze szkoły, wielka paczka trafiła także do Mirka.

Mirek powoli wraca do zdrowia

Siły wracały do naszego bohatera. Być może to intensywne leczenie, rehabilitacja, wyjazd do sanatorium w Ciechocinku, a może po prostu silna wola walki w wsparcie najbliższych. Z końcem roku szkolnego 2015/2016 w puli pieniędzy, które zostały podliczone przez nauczycieli: Aleksandrę Górecką, Joannę Zielińską, Waldemara Woźniaka i Annę Ligman –  zostało 5 662 złotych i 28 groszy. Po konsultacji z samorządem uczniowskim z Serocka, gronem pedagogicznym z Karolewa, panem Głowackim oraz samym Mirkiem zdecydowano, że pieniądze w całości zostaną przeznaczone na remont mieszkania. Do realizacji zadania doszło po wielu negocjacjach, ustaleniach jesienią 2016 roku. Pierwszym etapem było wywiezienie starych mebli, przedmiotów, które zagracały Mirka pokój, a których on sam nie był w stanie przenieść. Dzięki sprawnej interwencji uczniów klasy III technikum rolniczego oraz zaangażowaniu członków Ochotniczej Straży Pożarnej z Łowinka pokój szybko opustoszał. Koordynatorem działań była Aneta Kwasigroch. Przyszła pora na remont, który trwał kilka tygodni.

-Początkowo miało to być tylko malowanie, jednak okazało się, że musimy zacząć od podstaw- mówi Paweł Kowalski, Przewodniczący Samorządu Uczniowskiego.- Trzeba było dokonać sklejenia i połączenia płyt regipsowych na ścianach oraz na suficie. Oprócz tego zlikwidowaliśmy niepotrzebne dodatkowe wejście z innego pokoju, co powiększyło optycznie pokój. Przed malowaniem wykonaliśmy gipsowania łączeń oraz szlifowania. Na końcu przyszła pora na malowanie. Kolor wybrał oczywiście Mirek dodał Paweł, który z Adrianem Marunowskim, Julią Głowacką i Patrykiem Kortasem pracował nad poprawą warunków mieszkaniowych Mirka.   - Niesamowita była reakcja właścicieli sklepów z okolicy, u których kupowaliśmy akcesoria potrzebne do remontu – mówi Adrian.- Bardzo często dawali nam duże zniżki, a czasami nawet produkty za darmo. Wszystkich ciągle wzrusza historia Mirka, albowiem wszyscy go tutaj przecież bardzo dobrze znają- dodaje.            

Pokój jak nowy

Remont się udał, w odnowionym pokoju Mirka stanęły nowe meble. Chłopak ma nareszcie miejsce, w którym może pracować nad swoją sprawnością. Niestety powrót do rzeczywistości nie jest łatwy. Renta, którą otrzymuje wystarcza ledwo na podstawowe potrzeby. Po okolicy może poruszać się pieszo, rowerem lub autobusami. Młody i zawsze aktywny chłopak ma poczucie znudzenia, czuje się nikomu niepotrzebny. Wcześniej cały czas gdzieś dorabiał, był bardzo energiczny, więc i teraz chętnie podjąłby jakąś pracę. Ochotnicza Straż Pożarna w Serocku  zaangażowała go w spotkania grupy, natomiast Zespół Pieśni i Tańca Karolaki zabiera go czasem na występy, podczas których tańczy Poloneza. Klasa III technikum z Karolewa zaprosiła go na wspólną wigilię, przed którą na forum podziękował całej społeczności uczniowskiej i nauczycielom. Chętnie angażuje się w imprezy okolicznościowe, niedługo po raz drugi pojawi się na „Przeglądzie twórczości teatralno-kabaretowej”. To tylko niektóre z działań, o których wiemy. Mamy nadzieję, że wkrótce znajdzie też jakąś pracę, dzięki której znowu będzie aktywny i bardziej samodzielny. Ten, którego losy zdawało się, że są już policzone, szczęśliwie wraca do życia.

- Plany na przyszłość? Jeszcze ich do końca nie mam- mówi Mirek Kortas.- Ale na pewno chciałbym wrócić do pracy i wybrać się na studia. Trzeba pozytywnie myśleć o życiu i chociaż ktoś mówi nam, że czegoś nie możemy zrobić to wtedy należy mu pokazać jak bardzo jest w błędzie. Jestem pełen podziwu dla ludzi, którzy zaangażowali się w pomoc dla mnie. Połowa prawdopodobnie mnie nawet nie zna... Bez nich pewnie by mi się nie udało... Bóg zapłać im wszystkim- dodaje.

Anna Ligman przy współpracy z Mirkiem Kortasem, KP

 

 

 

Wróć

Kalendarz imprez

Listopad 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930

Filmy

Flesz 22-09-2017
Musisz zainstalowa Flash Player'a oraz włączyć obsługę JavaScript.